Gdym wzrok zatopił w uśmiechu jej twarzy.
A siła, jaką czerpałem z jej wzroku,
Od gniazda Ledy1667 porwała mnie lotem,
W sferę krążącą najszybszym obrotem1668.
Części tej sfery tak są jednolice,
Tak równie szybko okręca się cała,
Że nie opowiem, którą z nich wybrała
Na miejsce dla mnie moja Beatryce.
Ona, co dobrze chęć moją widziała,
Zaczęła mówić, tak rada, szczęśliwa,