W każdym miesiącu w karmi nie przebiera.

Małe z kolebki szczebiocące dziatki,

Kochają matkę i słuchają matki,

Lecz gdy szermują mową wyuczoną,

Chciałyby widzieć matkę pogrzebioną.

Tak się przemienia piękna słońca córa1672,

Z początku biała czernieje jej skóra.

Nie dziwo, nikt dziś na ziemi nie rządzi,

Przeto z dróg swoich człowieczeństwo błądzi:

Lecz nim wyskoczy cały styczeń z zimy,