By jeszcze jedną ciekawość umorzył:
Przy czyim grobie sam się w grób położył?
On rzekł: «Tu leży nas więcej tysiąca,
Tu jest Fryderyk drugi, tam Kardynał156
Dalej, a innych nie będę wspominał».
I w grób się schował: jam szedł do poety,
Ważąc rozmowę, której treść, niestety!
Wyraźnie była dla mnie źle wróżąca.
I szliśmy dalej, mój wódz ukochany
Rzekł mi po drodze: «Czegoś tak zmieszany?»