«Z mego siedzenia» rzekł starzec sędziwy
«Od Beatrycze przychodzę, jej goniec,
Aby twej żądzy wskazać kres i koniec.
Spójrz, gdzie najwyżej kołuje krąg trzeci,
Tam ją zobaczysz, jak na tronie świeci,
Gdzie posadzona jest własną zasługą».
Podniosłem oczy, nie czekając długo,
I zobaczyłem siedzącą na tronie,
W odbijającej blask wieczny koronie.
Im wyżej piorun grzmi wśród chmur przestworza,