Za twą przyczyną jako mgły rozproszy,

Aby mógł utkwić wzrok w arcyrozkoszy.

Ty, która możesz, co chcesz, o Królowo!

W nim twą opieką zwalcz krewkie popędy,

Błagam cię jeszcze, po widzeniu takiem,

Chciej w nim zachować chęć i wolę zdrową.

Patrz, Beatrycze z błogosławionymi

Składają ręce i całym orszakiem

Modlą się, łącząc swe prośby z moimi».

W mówcę przez Boga ukochane oczy