Tylko przychodzi widzieć twoją mękę».
Jak byk, gdy postrzał uwięźnie w nim ostry,
Skacze, unosząc żelazo utkwione,
Tak Minotaurus uskoczył na stronę.
A mistrz zakrzyknął: «Nim tego potworu
Gniew się wytrawi, wejdź w szyję otworu».
I drogę sami robiąc gardłem jaru,
Szliśmy przez głazy, kamienie i progi;
Głazy naciskiem nowego ciężaru
Z trzaskiem spod mojej toczyły się nogi.