«Gdyby on wierzył w to, co jednak wiedział,
Czytając moje na ziemi poema199,
Nigdy by ręki nie podniósł na ciebie.
Widząc, że pełnej w tę rzecz wiary nie ma,
Uszczknąć twą gałąź poradziłem jemu,
Co, wierz mi, sobie wyrzucam samemu.
Lecz chciej, kim byłeś, powiedzieć poecie,
On z niepamięci twe imię odgrzebie,
On twoją pamięć odświeży na świecie,
Gdzie ma powrócić i żyć tam na nowo».