Rzekłem: «Gdy płynie ta krynica krwawa

Z naszego świata, dlaczego na skraju

Już jest widzialną tylko tego gaju?»

A on: «Ta otchłań, wiesz, jest okrągława;

Choć długą drogą twe stopy znużone

Zstępują ciągle w głąb na lewą stronę,

Jeszcześ nie obszedł jej całego koła.

Snadź228 krąg jej tobie zda się rzeczą nową,

Jednak sam przyznasz, że jako poetę,

On cię zadziwiać nie powinien zgoła».