Jeszcze ja: «Gdzie jest Flegeton i Lete229?
O jednej milczysz, o drugim, mój wieszczu,
Powiadasz, że on powstaje z łez deszczu».
«Z radością,» mówił, «słyszę niepowszednią
Te dwa pytania powiązane społem;
Jednakże wrzenie tej wody czerwonej
Mogłoby z dwóch ci rozwiązać choć jedno.
Zobaczysz Letę, lecz poza tym kołem,
Tam, gdzie się czyścić idzie duch skażony,
Kiedy przez skruchę ma grzech przebaczony».