Szumiąc podobnie jak w ulach gwar pszczelny.

Trzy cienie od tej oderwane trzody,

Co przechodziła pod ognistym deszczem,

Podbiegły do nas, krzycząc w uniesieniu:

«O stój, poznajem po twoim odzieniu,

Żeś dziecko naszej występnej ojczyzny».

Widziałem na ich ciałach od płomienia

Świeże i stare wypalone blizny;

Niestety! Jeszcze wspominam je z dreszczem,

Choć czas na poły zatarł ślad wrażenia.