Kto jesteś, co tu stopami żywemi

Stąpasz po piekle śmiało jak po ziemi?

Patrz, ten, którego ja zacieram ślady,

Nagi, żarami obdarty ze skóry,

Był dobrze większym, jak ty mniemasz mężem;

Był wnukiem skromnej i pięknej Gwalrady251

Nazwisko jego było Gwidogwera,

Mąż zawołany radą i orężem.

Drugi, co ze mną, smutny i ponury,

Gorące żwiry stopami rozciera,