Żem ich uściskiem lubować się nie mógł.
Potem na takie zdobyłem się słowa:
«Nie jest to wzgarda, lecz boleść serdeczna,
Jaką mi sprawia wasza męka wieczna.
Mnie o was mistrza uprzedziła mowa,
Według słów jego pomyślałem wreszcie,
Jacyście przyszli, takimi jesteście,
Jestem wasz ziomek i zawsze z zapałem
O waszych czynach szlachetnych słuchałem.
Żółć porzuciłem254, cel mej drogi główny