Dojść do owoców, których treść tak słodka!
Co mi obiecał mój wódz prawdomówny;
Lecz tu wpierw muszę zstąpić aż do środka255».
Cień rzekł: «Niech dusza twoimi członkami
Kieruje długo, sława niech obleci
Zakres dni twoich i po tobie świeci.
Mów, czy waleczność i uczucia szczere
Żyją jak niegdyś pomiędzy ziomkami,
Czy już wygnane są u nich w bezcześci?
Bo gość niedawny Wilhelm Borsijere 256,