Który tu przybył społem jęczeć z nami,

Przerażające opowiada wieści».

«Zatyli257 na twym, Florencyjo, chlebie

Przybysze nowi (zysk nagły a lichy),

Zrodzili tyle swawoli i pychy,

Że już złem własnym skarżysz sama siebie258».

Tak wykrzyknąłem z podniesioną twarzą:

Słysząc to, cienie po sobie spojrzały,

Jak ci, co głosem prawdy się przerażą.

Potem samotrzeć tak odpowiedziały: