«Pochlebstwo» rzekł «mnie wtrąciło w tę jamę,
Którym mój język tak dzielnie szermował!»
Wódz do mnie mówił: «Za kamienną tamę
Wyciągnij szyję, a spojrzyj w głębinę,
Tam ujrzysz na dnie stojącą dziewczynę
Z rozczochranymi jak wiedźma włosami;
Pierś swą aż do krwi szarpie paznokciami,
Ruchy jej ciała dzikie i gwałtowne,
To raz przysiada, to wstaje na nogi,
To dworka Tais284! raz przez usta sługi,