Sterczała kałem tak zbrukana głowa,

Że darmo w myśli sam siebie zagadłem,

Kto on był, świeckim czy mnichem? nie zgadłem.

Głowa ta rzekła: «Co tak pilno tobie,

Jednej się mojej przyglądać osobie?»

«Jeślim cię» rzekłem «w pamięci zachował,

Znałem cię niegdyś z włosami suchemi,

Aleksym z Lukki zwano cię na ziemi283.

Dlatego pilniej jak drugich w około

Oglądam ciebie». On bijąc się w czoło: