W mój wór złożyłem z całej ziemi złoto

A w końcu siebie w tym ciasnym tłumoku.

Jeszcze tu drudzy pod mą głową leżą

Symonijacy, co w tę jamę ciemną,

Między jej lochy zapadli przede mną294.

Tam ja zapadnę, gdy tu, o sromoto!

Przyjdzie i w lochach tych skał się zagrzebie

Ten, za którego mylnie wziąłem ciebie.

Lecz on nie będzie tak długo swej nogi,

Jak ja, wystawiał na ognia pożogi: