A cała we łzach bolesnych skąpana:

Widziałem duchy; krągłą jej doliną,

Cicho płaczące, wciąż idą i płyną,

Jako na ziemi lud za procesyją.

Ci potępieńcy z wykrzywioną szyją,

Skrzywione brody wspierali na krzyżu,

Twarz ich wyraźnie była wykręcona

Między łopatki grzbietu za ramiona.

A szli wstecz, tyłem, tak idą od chwili303

Gdy zmysł widzenia przed się utracili.