Dwóch sprzęgłych wężów307 zabić jednym cięciem,
Nim się na powrót oblekł w skórę męską.
Patrz, który idąc w zad zatacza brzuchem,
To Aruns, głośny niegdyś wieszczym duchem308.
W góry od ludzi skrył się za żywota;
Biała z marmurów kararyjskich grota
Była mu domem, skąd mógł w każdej porze
Patrzeć na gwiazdy, to na pełne morze.
Ta, co włosami rozwianych warkoczy
Kryje pierś, której nie widzą twe oczy,