Które rzuciły igłę i wrzeciono,

Aby głośnymi stały się wróżkami,

Robiąc swe czary zaklęciem, ziołami.

Chodźmy, już gwiazda, na której Kaina

I ciernie widzą, zapadać zaczyna321.

Już pod Sewillą muska wody czyste,

Zajmując rąbkiem półsferze dwoiste.

Ostatniej nocy księżyc był okrągły322;

Aby on czasem, miej na to wzgląd ciągły,

Nie szkodził tobie w tym głębokim zmroku323.