«Pytaj go, jeśli co chcesz wiedzieć jeszcze,
Ja między nogi wziąłem go jak w kleszcze.
Niech mówi, nim go rezerwą na sztuki».
A wódz: «Mów, duchu, czy tu, w waszym kole
Jaki Łacinnik warzy się w tej smole347?»
A on: «Niedawno rozstałem się z jednym,
Gdybym z nim skrył się, zwyczajem powszednim
Od tych by haków zakryła mnie smoła».
— «Dość cierpliwości,» tu Ostrohak woła
I widłą348 jego zahaczył o ramię,