Jako przystoi, odpowiem w milczeniu».
I wnet przeszliśmy łuk mostu ten samy,
Który przytyka aż do ósmej tamy;
Wtenczas ujrzałem cały otwór jamy370
Dno jej zapełnia żmija, wąż, gadzina,
Gdy wspomnę, jeszcze krew się we mnie ścina!
Libijskie piaski nad brzegiem swych stoków
Nie rodzą tyle płazów, hyder, smoków,
Kraj ponad Morzem Czerwonym nie roni
Tyle zabójczych pomorów i jadów.