Sąsiednie trzody rad po nocach kradał380,
Lecz dożył końca, złe broił niedługo.
Sto razy ciął go Herkules maczugą381,
Choć tych cięć nie czuł i dziesiątej części382».
Już Centaur zniknął, gdy mistrz ciągnął mowę.
Wtenczas pod nami jakieś duchy nowe
Biegły samotrzeć, a każdy był nagi;
Wodza i mojej uszliby uwagi,
Gdy krzyk ich dziko w uszach nam zachrzęści:
«Kto wy jesteście?» Mistrz z zapałem żywym