Jam się zasmucił i jeszcze się smucę,

Po ile razy pamięć moją zwrócę

Na dziwne, co tam widziałem, przedmioty,

Zawściągam silniej wodze mego ducha,

By swej nie stracił przewodniczki cnoty;

I gdy mi gwiazda rai światłem błogiem

Jakie bądź dobro, nie chcę być mu wrogiem.

Jak w porze roku, gdy więcej palące

Twarz swą najdłużej nam odkrywa słońce,

Wieśniak na wzgórku wczasując przed nocą,