Na to, co widzę, pada jasność nowa:

Mów, z tylu ogni migających w zmierzchu,

Jaki to płomień, co rozdzielon z wierzchu,

Jako ze stosu na dwie strony wionął,

Na którym z bratem swym Eteokl płonął401

Mistrz: «Dyjomeda duch i Ulissesa

Za karę wspólnej ich zdrady po zgonie

W jednym płomieniu nierozdzielnie płonie;

W nim płaczą sławnej zasadzki trojańskiej402,

Z której nam wyszedł piękny szczep rzymiański403;