Aż po hiszpański półwysep, ostrowy,
Ile ich patrzy w morskie wód zwierciadła,
Łódź białoskrzydła obleciała chyżo.
Już mnie i moich wiek nachylił długi,
Gdyśmy wpłynęli do morskiego gardła408,
Gdzie stoi wbity słup jeden i drugi,
Jakby ostrzegał znak herkulesowy:
Człowieku, tutaj kres twojej żeglugi!
W prawo rzuciłem Sewilli wybrzeże,
Na lewo Septy mauretańskiej wieże.