Słuchaj, ja radzę ze szczerością całą:
Wiele obiecuj, a dotrzymaj mało428,
Będziesz zwycięzcą na twojej stolicy«.
Kiedym umierał, w chwili mego zgonu,
Wzywał mnie patron mojego zakonu,
A wtem cherubin przyszedł czarnolicy,
I rzekł do niego: »Zakonny patronie!
Robisz mi krzywdę, ja praw moich bronię,
On być powinien w potępieńców gronie.
Gdy mu z ust wyszła taka rada dzika,