Rzekł jeden z płaczem, «ktoś ty, co nas pytasz?»
Mój wódz tak mówił: «Jestem duch i oto
Schodzę tu razem z żyjącą istotą,
By całe piekło poznał chodząc ze mną».
Dwa cienie łamiąc podporę wzajemną,
Ze drżeniem ku mnie zwrócili się459 oba;
Na wieść tę wszyscy zerwali się społem.
Mistrz rzekł: «Mów teraz, co ci się podoba».
Rad z przyzwolenia tak mówić zacząłem:
«Niech pamięć o was czas, co wszystko gładzi