Junona wrzała przeciw krwi tebańskiej,

Spędzając na nich gniew po wiele razy,

Widząc swą żonę Atamas szatański

Wchodzącą w progi z dwojgiem małych dzieci,

Krzyknął jak wściekły: «Rozciągajmy sieci,

Lwica z lwiątkami w ich przeguby wleci».

I jedno dziecko, Learkiem nazwane,

Porwał i cisnął o twardą skał ścianę,

A matka, myśl tę snadź rozpacz natchnęła,

Z drugim ciężarem swoim utonęła.