Wódz rzekł: «Tu bliżej ujrzysz Anteusza.

Nieskrępowany i mówić ochoczy,

On nas jak piłkę na dno piekła stoczy.

Lecz Bryjareusz dobrze dalej stoi,

Jak ten podobnie skuty, prócz że dwoi

Przestrach wrażeniem okropności swojej».

Nigdy tak wieżą gwałtownie nie chwiała

Trzęsieniem ziemi poruszona skała,

Jak Efialtes wstrząsł się na te słowa;

Wtenczas mnie trwoga przeszyła grobowa,