Który nim rządzi, włada najzupełniej,
Nim się czas kary cielesnej wypełni;
Dusza zaś wpada aż w tę chłodną studnię.
Może wam jeszcze jawi się w swym ciele
Cień, co tu ze mną w tych lodach się rusza:
Patrz, Branka d’Oria! Już lat przeszło wiele523,
Odkąd tu siedzi, wśród brył tego lodu;
Musiałeś kiedyś znać jego za młodu».
«Kłamiesz!» doń rzekłem «lub świadczysz obłudnie,
Bo Branka d’Oria nie umarł, on żyje