Myślisz, że, wódz twój, nie jestem przy tobie.
Ciało me, którym cień słałem po polu,
Gdzie teraz wieczór, leży w Neapolu573.
Jeśli przede mną cień teraz nie pada,
Cóż za dziw, spojrzyj na niebios sklepienia,
Gdzie jedno światło drugie nie zacienia.
Jak ciała wasze, my treścią czującą
Czujem podobnie ból, chłód i gorąco:
Jak to się robi, Bóg nam odkryć nie chce.
Głupi, którego rozum pycha łechce,