I wielu innych». Mistrz zamilkł i czoło
Schyliwszy w ziemię, patrzał niewesoło.
Przyszliśmy w końcu pod góry podnoże,
Widzim, że idąc przez jej skał bezdroże,
Najszybsza stopa nic nam nie pomoże.
Znane z dróg ciasnych genueńskie skały577
Przy nich jak schody szerokie się zdały:
Wstrzymując krok swój, mistrz ozwał się: «Kto tu
Zgadnie, gdzie głaz ten swą pochyłość stoczy?
Któż by śmiał iść tam bez skrzydeł do lotu?»