«Patrz!» tu na piersi wskazał ranę sporą,
Potem z uśmiechem mówił: «Od Manfreda
Pozdrów mą córkę, jak wrócisz na ziemię,
Matkę dwóch króli, jej królewskie plemię
Zna Sycylija, zna i Aragonia.
Prawda z ust twoich wieści skłamać nie da.
Gdy pierś mi przebił dwa razy miecz wroga,
Skonałem z wiarą w miłosierdzie Boga.
Grzech mój był wielki, lecz bożej dobroci
Nieogarnione, tak wielkie ramiona