Mów, droga nasza jak idzie wysoko?

Wierzchu tej góry nie dościga oko».

A on: «Ma taką własność jej wyżyna592:

Wstęp pierwszy po niej z trudem się poczyna,

Lecz idąc dalej w miarę trud ci zmniejszy.

Gdy krok twój rzeźwy poczujesz i lżejszy,

Gdy ci jej stromość zda się tak łagodną,

Że jako łódka pochyłością wodną,

Będziesz tak szybko śliznął się jej ścianą,

Natenczas staniesz u kresu twej drogi: