Wiersz w wiersz śpiewały idąc Miserere.

Lecz gdy postrzegły żywą twarzy cerę,

Promień o moje łamiący się ciało,

Nie psalm, lecz jedno przeciągłe O brzmiało.

Od nich jak posły dwaj ku nam bieżeli,

Z dala wołając: «Mówcie, kto jesteście?»

A mistrz: «Tym, co was posłali, odnieście,

Że ciało jego jest prawdziwym ciałem.

Jeśli, by jego cień widzieć, stanęli,

Ja myślę, na to już odpowiedziałem.