Jak wielka rzeka strumień Archiano
Do rzek królowej biegł falą wezbraną608,
Głazy i drzewa unosząc w swym biegu.
I skrzepły trup mój leżący przy brzegu,
Porwany leciał z powodzią w przegony:
Krzyż na mej piersi pobożnie złożony
W chwili, gdy boleść skonania uczułem,
Rozbiła fala; do Arna wrzucony,
Trup do dziś leży zasuty jej mułem».
— «Znużony trudem twej pielgrzymki długim,