O! Italio! kraju nieszczęśliwy!

Łodzi bez steru śród burzy straszliwej!

Z królowej morza i ozdoby lądu,

Dziś niewolnico, gospodo nierządu!

Na samo imię kraju piękna dusza

Ściska się ziomka, współczuciem się wzrusza.

A żywi twoi synowie, choć siedzą

W społecznych murach lub granicząc miedzą

Chleb swój powszedni z jednej niwy jedzą,

Gryzą się wzajem obyczajem zwierza!