A teraz, patrzaj, jako się narowi
Motłoch, nie czując lejca ni ostrogi.
Lecz ty Albrechcie, germański cezarze625!
Ty, coś opuścił ten lud, co dziś z drogi
Zbacza bez ciebie: niebo cię ukarze
W następcach twoich, żeś wespół z twym ojcem
Łupem się tylko chcąc indziej spanoszyć,
Dozwolił wrogom piękny kraj spustoszyć,
Kraj, co był rajskim waszych państw ogrojcem.
Przyjdź i spójrz teraz, człowieku bez serca,