Spójrz na Montekich i na Kapuletów,

Na ród Monaldich i na Pilipisków,

Przyjdź twych przyjaciół bronić od sztyletów

I od publicznych ich krzywd i ucisków.

Patrz! jak bezpieczny rząd w Santafiorze!

Słuchaj! jak Roma we wdowiej żałobie

Dzień i noc płacze i woła ku tobie!

Jak wszędzie wszyscy kochają się z duszy626!

A gdy już litość wzruszyć cię nie może,

Niech cię przynajmniej wstyd twej chwały wzruszy!