Tak dobrze ukrył swą arcykrynicę,
Że nam wprost do niej dojść samym nie wolno!
Gdy nazad morze przepłyniesz olbrzymie,
Powiedz mej córce, Joannie na imię,
Niechaj w tym miejscu za mną się przyczyni,
Gdzie wysłuchani są wszyscy niewinni652.
Wątpię, jej matka czy jeszcze mnie kocha,
Wdowią zasłonę już zrzuciła płocha653.
Przez nią wiem, ile kobiece kochanie
Trwać może, jeśli wzrok i dotykanie