Wódz mówił: «Co ty widzisz tam wysoko?»
A ja: «Poglądam na trzy światła spore,
Od których w ogniu cały biegun gore655».
Mistrz: «Cztery gwiazdy, coś widział dziś rano,
Zstąpiły niżej, jak idzie ich droga,
A te trzy weszły w kolej im wskazaną».
Sordello mistrza za rękę pociągnął,
Mówiąc: «Czy widzisz tam naszego wroga?»
I wskazujący doń palec wyciągnął.
W ujściu doliny jest małe wydroże,