Lot ich odgadłszy po powietrza ruchu,

Gdy w nim szumiało ich zielone pierze,

Wąż uciekł w jamę, aniołowie potem

Na miejsce równym spuścili się lotem.

Cień, co się zbliżył do sędziego Nina656,

Wciąż patrząc na mnie, tak mówić zaczyna:

«Pochodnia, co tu przyświeca twej doli657,

Niech tyle wosku znajdzie w twojej woli,

Ile go tobie do światła potrzeba,

Wejść na tę górę, z tej góry do nieba.