W lewo, na prawo, ile mogło oko

Sięgać, widziałem, płaski głazu kawał

Równoodlegle od skały wystawał.

Wnętrzna676 z białego marmuru jej ściana

Prosta, pod samo jej ostrze ściosana,

Płaskorzeźbami wciąż była rzezana,

Na wstyd arcydzieł natury i dłuta677.

Anioł, co zstąpił na ziemskie padoły678

Z wieścią pokoju, którego wespoły

Świat we łzach wzywał przez tak długie lata,