Tak wykrzywione w postaci szkaradne,

Szły duchy, twarze ku ziemi zwiesiwszy:

Wprawdzie nierówno głaz ich barki gniecie,

Podług ciężaru, co kto niósł na grzbiecie;

Jeden w swej męce bodaj najcierpliwszy,

Skarżąc, zdało się, mówił: «Ja upadnę!».

Pieśń XI

(Ojcze nasz. Malarz. Oderisi i inni.)

«Ojcze nasz, niebem nieobjęty twojem,

Przez miłość, z jakąś ukochał głęboko