Bez której na tej pustyni żywota

Wstecz idzie, kto się więcej naprzód miota.

Jak winy drugich przebaczamy sami,

Ty na karb łaski policz nasze długi,

Przebacz, a nie patrz na nasze zasługi.

Spraw, nasza wola tak ułomna, oby

Starego wroga uniknęła proby!

Zbaw ją od złego, niech z pokus powstanie.

A tę ostatnią modlitwę, o Panie!

Nie mówim za nas, tu złe nas nie mami,