Rozpamiętując pamięć zmarłych ludzi,
Często nam w oczach, aż łza się zakręci:
Tak droga między otchłanią i górą
Wzrok mój nęciła niejedną figurą,
A każda z stokroć większym życiem kuta
I podobieństwem podług sztuki dłuta.
Widziałem tego, co piękniej stworzony
Od wszystkich stworzeń, które z nim na głowę
Spadały z nieba jak skry piorunowe701.
Tam Bryjareusz leżał z drugiej strony702,