W pierś Jowiszowym grotem ugodzony;

Przytłaczał ziemię swoim skrzepłym ciałem.

Wokoło ojca stoją Mars, Pallada,

W ich ręku jeszcze broń tryumfu świeci,

Patrzą, jak olbrzym na proch się rozpada.

U stóp Babelu Nemroda widziałem703,

Stał, poglądając jako obłąkany

Na tłum narodów w Sennarze zebrany.

Niobe! wzrok mi zabiegł łzą gorącą,

Pośród tej drogi widząc cię płaczącą