Wtórząc te słowa jak dźwięk echa długi.

Nim ścichł, przechodził, wołając, głos drugi:

«Jam Orest724!» i znikł jak pierwszy w tej chwili.

«Czyje to głosy, skąd ich echo leci?»

Gdym pytał, lecąc przemówił głos trzeci:

«Miłujcie bliźnich, co wam źle robili725».

Dobry mistrz mówił z słodyczą oblicza:

«Krąg ten biczuje, smaga grzech zawiści726,

Dlatego Miłość potrząsa sznur bicza.

Wędzidło grzechu dźwięk wydaje inny,