Za danym hasłem gdy bitwę zaczęli,

Nasi złamani wśród bitwy pierzchnęli,

Gnani w ucieczce; widząc takie łowy,

Z radości szał mię opanował nowy:

Wołałam wodząc oczyma po niebie,

»Teraz, o Boże, nie lękam się ciebie!«

Tak kos zdradzony ciepłym dniem zimowym,

Śpiewa, nie myśląc o zamrozie nowym.

Przy schyłku życia nad grobowym progiem,

Chciałam w pokoju pojednać się z Bogiem: